
Komputer informuje o przesyłce, której nie zamawiałeś, albo straszy wirusem w rogu ekranu. Na powiadomieniu widnieje ikona Chrome, więc pierwsza myśl brzmi: przeglądarka się zepsuła. Często sprawa jest prostsza. Jakaś strona dostała wcześniej zgodę na wysyłanie powiadomień i teraz z niej korzysta. Można tę zgodę cofnąć bez kasowania profilu i instalowania programu do czyszczenia komputera.
Ten poradnik dotyczy Chrome na komputerze. Zacznij od przeczytania adresu widocznego na niechcianym komunikacie. Nie naciskaj przycisku, który obiecuje naprawę, skanowanie albo odebranie nagrody. Chodzi o ustalenie nadawcy, nie o odwiedzenie jego strony.
Powiadomienie, wyskakujące okno czy reklama?
Te rzeczy łatwo wrzucić do jednego worka. Powiadomienie pojawia się jako systemowy komunikat. Wyskakujące okno otwiera osobne okno lub kartę. Reklama może być po prostu częścią oglądanej strony. Każdy z tych przypadków wymaga innego ustawienia, dlatego blokowanie pop-upów nie musi uciszyć powiadomień.
Wyobraź sobie portal z przepisami, który przy pierwszej wizycie zasłania przepis prośbą o zgodę. Klikasz, żeby wreszcie przeczytać składniki. Tydzień później dostajesz alerty o artykułach z tego portalu. To dobry powód, żeby odebrać mu uprawnienie, ale sam w sobie nie dowodzi infekcji systemu.
Odbierz zgodę konkretnej stronie
Otwórz menu z trzema kropkami i przejdź do Ustawień. Wybierz Prywatność i bezpieczeństwo, następnie Ustawienia witryn i Powiadomienia. W sekcji witryn, którym zezwolono na wysyłanie powiadomień, znajdź niechciany adres. Otwórz jego menu i ustaw blokowanie. Google opisuje ten mechanizm w pomocy dotyczącej powiadomień.
Przejrzyj całą listę, zanim zamkniesz ustawienia. Zostaw serwisy, z których rzeczywiście chcesz dostawać wiadomości. Jeśli nazwa nic Ci nie mówi, nie traktuj obecności na liście jako potwierdzenia zaufania. Lista pokazuje wcześniejsze decyzje, również te podjęte odruchowo.
Nie musisz przy okazji usuwać historii, haseł ani wszystkich ciasteczek. To byłoby znacznie szersze sprzątanie niż potrzebujesz. Przy kilku podejrzanych adresach wygodniej zapisać ich nazwy i blokować po kolei, zamiast szukać tego samego nadawcy przy każdym kolejnym alercie.
Ogranicz nowe prośby
W tej samej sekcji wybierzesz domyślne zachowanie nowych witryn. Możesz nie zezwalać im na proszenie o powiadomienia albo wybrać dyskretniejsze prośby. Druga opcja przydaje się, gdy od czasu do czasu chcesz włączyć alerty z nowego narzędzia, lecz nie chcesz oglądać okna przy wejściu na każdą stronę.
Warto dopasować tę decyzję do własnego dnia. Osoba pracująca w komunikatorze internetowym może potrzebować jego powiadomień. Ktoś, kto używa osobnej aplikacji do wiadomości, może już dostawać te same sygnały dwa razy. Pozostawienie obu kanałów oznacza wtedy podwójne przerywanie pracy, a nie lepszą orientację w sytuacji.
Jeżeli to jednak wyskakująca karta
Wróć do Ustawień witryn i otwórz Pop-upy i przekierowania. Sprawdź wyjątki, zwłaszcza te, których sam nie kojarzysz. Instrukcja Google dotycząca blokowania wyskakujących okien dotyczy właśnie tego przypadku, nie systemowych alertów.
Gdy nowe karty uruchamiają się także na różnych, niezwiązanych stronach, zanotuj, po jakiej czynności to następuje. Czy problem zaczął się po instalacji dodatku? Czy występuje tylko po kliknięciu reklamy w jednym serwisie? Taki opis daje więcej niż ogólne stwierdzenie, że Chrome oszalał. Nie instaluj kolejnego przypadkowego rozszerzenia, żeby naprawić pierwsze.
Potrzebne alerty też mogą zamilknąć
Jeśli po porządkach nie dostajesz wiadomości z wybranego serwisu, sprawdź jego zgodę w Chrome, ustawienia powiadomień wewnątrz samej usługi oraz systemowy tryb nie przeszkadzać. To osobne miejsca. Przy rozmowie z pomocą techniczną podaj, w którym z nich alerty są włączone.
Na koniec poproś o jedną testową wiadomość, jeśli dana usługa na to pozwala. Nie przywracaj wszystkich starych zgód tylko dlatego, że jeden komunikator milczy. Dobrze uporządkowana lista może być krótka: kilka świadomie wybranych witryn, a reszta czeka, aż naprawdę pojawi się powód, by dopuścić ją do ekranu.