20.5.26

Skróty klawiszowe Chrome, które przydają się podczas zwykłej pracy

Dłonie na klawiaturze laptopa.
Fot. Tina Devidze / Unsplash.

Lista stu skrótów wygląda imponująco, ale po jej przeczytaniu zwykle pamięta się dwa. Lepiej zacząć od czynności, które wykonujesz kilkanaście razy dziennie: otwierania stron, przełączania kart i szukania fragmentu tekstu. Kilka dobrze dobranych kombinacji wystarczy, żeby rzadziej odrywać ręce od klawiatury.

Poniższe przykłady dotyczą Chrome na Windows. Na Macu część kombinacji wykorzystuje Command, ale nie wszystkie da się przeliczyć przez prostą zamianę klawisza. Jeśli pracujesz na macOS albo Linuksie, zajrzyj do odpowiedniej sekcji oficjalnej listy skrótów Chrome.

Zacznij od paska adresu

Ctrl+L przenosi kursor do paska adresu i zaznacza jego zawartość. Możesz od razu wpisać nowy adres lub zapytanie. Ctrl+T otwiera nową kartę, więc nadaje się do spraw, które nie powinny zastąpić aktualnie czytanego dokumentu. To niewielka różnica, ale pomaga unikać przypadkowego opuszczania formularza.

Przykład: czytasz instrukcję i chcesz sprawdzić nieznany termin. Otwórz nową kartę, wpisz hasło, przeczytaj wyjaśnienie i zamknij tę kartę. Instrukcja zostaje tam, gdzie była. Jeśli natomiast skończyłeś czytać i przechodzisz do następnego zadania, wystarczy Ctrl+L. Nie każda wyszukana rzecz potrzebuje własnego miejsca na pasku kart.

Przełączanie bez celowania w maleńkie zakładki

Ctrl+Tab prowadzi do następnej karty, a Ctrl+Shift+Tab do poprzedniej. Kombinacje Ctrl+1 do Ctrl+8 wybierają konkretną pozycję, zaś Ctrl+9 przenosi do ostatniej karty w oknie. Ctrl+W zamyka bieżącą kartę. Korzystaj z niego uważnie przy niezapisanej pracy.

Numerowanie ma sens wtedy, gdy układ okna jest dość stały. Możesz trzymać pocztę jako pierwszą kartę, a dokument roboczy jako drugą. Nie trzeba przerabiać całego sposobu pracy. Jeżeli układ ciągle się zmienia, przechodzenie po kolei będzie bardziej przewidywalne niż zapamiętywanie numerów.

Przy pracy z dwoma dokumentami łatwo przesadzić z liczbą otwartych kopii. Zanim otworzysz kolejną, sprawdź, czy właściwa karta już czeka obok. Skróty mają ograniczyć bieganie po interfejsie, a nie pomóc szybciej produkować bałagan. Jeżeli po każdej sesji zostaje kilkadziesiąt niepotrzebnych kart, sam skrót tego nie rozwiąże.

Zamknięta karta nie zawsze oznacza stratę

Ctrl+Shift+T przywraca ostatnio zamkniętą kartę. Kolejne użycia cofają dalsze zamknięcia. To przydatny odruch po naciśnięciu krzyżyka na niewłaściwej stronie. Nie traktuj go jednak jak kopii zapasowej wpisanego tekstu. Przywrócenie adresu nie gwarantuje odzyskania stanu formularza.

Przed zamknięciem strony z dłuższą wiadomością zapisz szkic w samej usłudze albo skopiuj tekst do zaufanego edytora. Szczególnie gdy formularz nie pokazuje informacji o automatycznym zapisie. Oszczędność jednego kliknięcia jest mało atrakcyjna w porównaniu z ponownym pisaniem kilku akapitów.

Szukaj słów zamiast przewijać na oślep

Ctrl+F uruchamia szukanie tekstu na stronie. Wpisz charakterystyczny fragment, niekoniecznie całe zdanie. Enter przechodzi do następnego dopasowania, Shift+Enter wraca do poprzedniego, a Escape zamyka wyszukiwanie. Przy długiej instrukcji szukanie nazwy przycisku bywa szybsze niż czytanie całego spisu treści.

Wybór hasła robi tu sporą różnicę. Słowo "ustawienia" może występować wszędzie. Nazwa konkretnej opcji zawęzi wynik. Gdy nic się nie znajduje, sprawdź odmianę wyrazu albo wpisz jego krótszy fragment. Tekst widoczny na obrazku nie zawsze zachowuje się tak samo jak zwykły tekst strony.

Nie ucz się wszystkiego naraz

Wybierz na początek Ctrl+L i Ctrl+Shift+T. Dopiero kiedy staną się odruchem, dołóż przełączanie kart. Mała karteczka przy monitorze z dwoma skrótami jest użyteczniejsza niż wielka tabela, do której już nigdy nie zajrzysz.

Zwracaj uwagę na miejsce, w którym jest kursor. Aplikacje internetowe mogą mieć własne skróty, a układ klawiatury czy narzędzia systemowe potrafią zmieniać zachowanie kombinacji. Jeśli skrót nie daje oczekiwanego efektu, sprawdź go w zwykłej karcie z prostą stroną. Dzięki temu odróżnisz problem Chrome od zachowania konkretnego edytora.

Najlepszy zestaw to taki, którego naprawdę używasz. Po kilku dniach skreśl z notatki kombinacje, które niczego Ci nie ułatwiają. Nie ma nagrody za obsługiwanie wszystkiego bez myszy. Warto tylko przestać wykonywać kilkanaście zbędnych ruchów tam, gdzie klawiatura załatwia sprawę od razu.